Foki nie lubią huku

Zbliża się początek nowego roku i tym samym Sylwester. Każdy chce uczcić ten czas jak najhuczniej, jednak nie wszyscy pamiętają o tym, że zwierzęta nie rozumieją naszego sposobu świętowania. Zarówno te domowe, jak i dzikie zwierzęta nie znoszą tego czasu najlepiej. Głośne wybuchy towarzyszące eksplozji petard bardzo je stresują. Właściciele domowych pupili na pewno zdają sobie sprawę, że w przypadku bardziej wrażliwych zwierząt, niezbędne jest podawanie środków uspokajających, co niepotrzebnie obciąża ich organizm. Należy więc zadać sobie pytanie czy aby na pewno pokazy fajerwerków to najlepszy sposób świętowania nadchodzącego roku? 

Wszystkich świętujących w Helu uprzejmie prosimy o nie odpalanie rac w pobliżu fokarium. W tym roku przy wejściu i wyjściu do naszej placówki pojawiły się neony w kształcie foki, które przypominają o ich obecności. Jeżeli znajdują się one w Państwa zasięgu wzroku to bardzo prosimy o zwiększenie dystansu podczas odpalania petard. 

Mimo braku małżowiny usznej foki mają dobrze rozwinięty zmysł słuchu. Hałas odbierany przez te zwierzęta pod wodą jest kilkukrotnie wyższy od hałasu odbieranego na lądzie. Głośne wybuchy towarzyszące eksplozji petard budzą w nich instynktowny odruch ucieczki. Wyrzut adrenaliny u spłoszonych nagłym wybuchem fok, tłumi chwilowo odczuwanie przez nie bólu i pcha przerażone zwierzęta naprzód, mimo obecności innych zagrożeń. Może to skutkować powierzchownym zranieniem ciała, ale także znacznie poważniejszym uszkodzeniem, np. oczu.

Część samic żyjących w fokarium spodziewa się potomstwa. Narażanie ich na niepotrzebny stres oznacza ryzyko wywołania u nich przedwczesnego porodu i obumarcia płodu! Czy kilku minutowy pokaz fajerwerków jest tego wart?

Życzymy Państwu i naszym podopiecznym radosnego i przede wszystkim spokojnego Sylwastra.

 

Tekst: Dział hodowli i rehabilitacji fok 
Foto: Archiwum Stacji Morskiej


<<< POWRÓT